Saturday, 18 August 2007

Holenderska wlepka

Coś takiego otrzymałem dzisiaj od dostawcy energii i gazu:

To są dwie naklejki.
Praktycznie każdu dom ma tutaj taką wlepke.
To po lewej rozumiem, którąkolwiek nalepiasz to nie chcesz reklam.
Ale to po porawej na dole w dosłownym tłumaczeniu znaczy: Nie dom obok/przy dom plyta/plac.
Może: nie zastawiać drzwi prosze?
Kto wie co to znaczy?
Posted by Picasa

Saturday, 21 July 2007

Almere, Netherlands

W poprzednia niedziele wyladowalem w Amsterdamie.
Hotel, opracowanie drogi do pracy.
W poniedzialek rozpoczecie pracy.
Duzo polakow. Niderlandzkiego nie rozumiem nie w zab.
Poszukiwania mieszkania.
Pumerend - bardzo ladne i drogie miasto.
Almere - sobotnia wyprawa, prosze samemu ocenic:

Thursday, 10 May 2007

Laptop + Gentoo = Err2Err3

No i się zaczęło.
Wczoraj przeczytałem że Gentoo wypuściło nową wersję 2007.0.
No więc zacząłem instalować nowe Gentoo na nowym laptopie.
Poprzedni graficzny instalator gdy mu się zapodało opcję by sam skonfigurował partycje, wykorzystywał wolną przestrzeń.
W nowym to się zmieniło. Po wybraniu tej opcji pojawia się ostrzeżenie o tym, że wszystkie dane z dysku znikną. Nierozważnie zignorowałem to ostrzeżenie, sugerując się kolejnym zachowaniem poprzedniej wersji instalatora, mianowicie faktem, że zmiany partycji były dopiero robione po zatwierdzeniu nowego ich ułożenia.
Co się potem stało?
Nawet nie przeklinałem, partycja z Vistą zniknęła, partycja fabryczna również.
A Instalator po stworzeniu stage3 tarball się zawiesił.
Od wczoraj mój nowy komputer wita mnie Err2Err3 w lewym górnym rogu ekranu podczas próby startu z twardego dysku.
Co tu dużo mówić, zniechęca mnie to trochę do Gentoo.

Monday, 30 April 2007

Laptop co mi się podobał

Wczoraj drogą kupna nabyłem to cudo.
Jest to ten sam model co Laptop co mi się spodobał.
Niedługo rozpocznę proces aktywowania nowych zasobów pod linuxem i niech nikt się nie dziwi, że będzie to Gentoo.

Boyakasha!

Tuesday, 6 March 2007

dublin style

Thursday, 1 March 2007

Zimno

Jest zimno ponieważ jest zima, takie jest odwieczne prawo natury.
Chińczyk mimo że obiecał że będzie z rana czekał na chłopaków z gazowni, nie poczekał i następną szansę mamy w poniedziałek na podłączenie gazu.
A tym czasem będzie zimno ponieważ jest zima.
Staję się coraz większym rasistą.

Nowy dom

No więc wczoraj się przeprowadziłem do nowego domu w Dublinie.
Sam fakt że dzisiaj zaczynam 8 miesiąc pobytu w Irlandii i jest to moja 5 przeprowadzka nie napawa optymizmem, czuję się jak bezdomny.
Ale to jeszcze nic.
W tym domu gaz nie jest podłączony, co oznacza:
  1. brak ogrzewania,
  2. brak ciepłej wody.
Już mam cały nos zawalony, zobaczymy jak długo to wytrzymam.

Skład na nowym mieszkaniu to 3x Irys, Chińczyk i ja.

Ufff, bezdomny emigrant to nie jest łatwy chleb.

Tuesday, 27 February 2007

miraż

Nie mogę ewidentnie już tego słuchać
jak równowagą jest znów iść się nastukać
Niekończąca się opowieść

Friday, 23 February 2007

Sun Tech Days 07

Mój ukochany kierownik, właśnie nie udzielił mi pozwolenia na wyjazd na Sun Tech Deys 07 do Londynu.
No cóż mogę powiedzieć, przeklinać nie będę, ale poszukam jakiejś normalniejszej firmy, która będzie chciała inwestować w wiedzę swoich pracowników.
Ale dał mi wolne w okolicach świąt i warunkowe na koncert NIN.
Przypomnieć się oczywiście musiałem o rozmowie o podwyżkę "bo zapomniał" i o bonusie za wariacki 3 tygodniowy strategiczny projekt "bo zapomniał".
Szkoda słów, proszę o wyrazy współczucia i wieszanie psów na niewydarzonym kierowniku w komentarzach.

Wednesday, 21 February 2007

Habakuk Dublin

Nie bym był wielkim fanem Habakuka,
ale okazja do wypicia będzie.

Tuesday, 20 February 2007

Ring the alarm

Pracuje sobie z Leave Home na uszach i nagle dzwonek alarmowy, który na moje nieszczęście znajduje się na kolumnie za moimi plecami.
Trzy razy zagrzmiał, całkiem nieregularnie więc nie jest to alarm.
Ale wystrzeliło mnie od razu na papierosa.

Laptop co mi się spodobał

Niestety HP nie wypuściło go jeszcze na Irlandię i nie mają takich planów.
tx1080ea i tak go kupię.

Uratujmy swiat

Wczorajszy sen:
Uratowałem świat od zagłady.

Dziękować można przy użyciu komentarzy.
Dziękuję-jak-się-masz?

Friday, 16 February 2007

Doctor Beat

W przeciągu tygodnia niebo spadło mi na głowę.
Bywało łatwiej w życiu.
Staram się leczyć muzyką.
Emergency
Paging Doctor Beat
Emergency!

Friday, 2 February 2007

5 rano

Obudziłem się o 5:00 znaczy współlokatorka wychodziła na samolot, a nowy dom jest zbudowany jak membrana, więc nie było szans się nie obudzić.
I już się zasnąć nie dało.
Pierwszy raz w tej pracy, a to już ponad pół roku, pojawiłem się przed 9 w pracy.
Łałałiła?
Plus czy minus? A może terminus?

Thursday, 1 February 2007

Luty start

Płukanie łba.
Zmieniłem mieszkanie, już nie mieszkam z Nigeryjczykami co mieli bajzel taki że włos się nie tylko mi na głowie jeżył.
Teraz mieszkam z białasami (dwie polki, jeden Ir).
Spłacony polski dług.
Samopoczucie znacznie lepsze ;)

Wednesday, 31 January 2007

Miało być fajnie

A będzie jeszcze fajniej.
Miałem lecieć jutro z samego rana do WAW a wracać wieczorem.
Na szczęście klient odwołał spotkanie, a firma dla której pracuję była na tyle miła by nie marnować biletu i za koszt przebookowania (50euro) mam wycieczkę na weekend do domu.
I like.

Wednesday morning

Morning chat:

Thursday, 25 January 2007

NewIrelands flag

Friends idea.
This is how New Irelands flag could look like.