Friday, 2 February 2007

5 rano

Obudziłem się o 5:00 znaczy współlokatorka wychodziła na samolot, a nowy dom jest zbudowany jak membrana, więc nie było szans się nie obudzić.
I już się zasnąć nie dało.
Pierwszy raz w tej pracy, a to już ponad pół roku, pojawiłem się przed 9 w pracy.
Łałałiła?
Plus czy minus? A może terminus?

No comments: